-W sumie to miłe dostać prezent, ja Lena, będąca rudowłosą boginią, wróciłam do Tomasza, a może to sam Mr. T. wraca do mnie z podtulonym ogonem? Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Klaro- tu zwróciła się do czarnowłosej kobiety posiadającej talie osy i przydomek cesarzowej mody- jak to jest, że potrafisz tak szybko i prosto rozmówić się z własnymi uczuciami co do faceta?
Klara niewiele myśląc odpowiedziała.- To jest samodyscyplina, spróbuj czasem reagować umysłem a nie uczuciami, bo gdybym ja pokazywała to co czuje bez przemyślenia tego to zaliczyłabym większość facetów którzy stanęli na drodze mojego życia.
***
-Kochanie, powiedz mi jak to się stało, że stwierdziłeś, że jednak popełniłeś błąd odchodząc ode mnie?
-Hmmm, w sumie trudne pytanie. Nie wiem jak to powiedzieć, byłem zły, w pracy działo się źle i jeszcze Ty z twoimi humorkami zwalałaś mi się na głowę- tu spojrzała na niego z wyrzutem- ale po paru chwilach bez Ciebie, poczułem niesamowita pustkę...
-Tak? Brakowało Ci mnie czy tego że gotuję, sprzątam i tak w kółko i kółko? Czy po prostu nie chcesz być sam?
-Po prostu Cię kocham!
Tu zupełnie ją zatkało, upiła łyk drogiego wytrawnego wina i wróciła do trawienia książki. Nastała kolejna cisza między nimi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz