środa, 8 kwietnia 2015

Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.

Czeeść! Po małej przerwie Świątecznej. Wracam :D
W sumie nie wiem jak to ująć, ale moim zdaniem, znaczy ja to tak odbieram, że chodzi o to, że im bardziej się naciska na kogoś tym bardziej ten ktoś się przed nami zamyka. O!
Dokładnie tak to rozumiem.
Nie mam pojęcia jak to dalej rozwinąć. Tak jak jestem wygadana tak nie wiem, no!
Człowiek aby zaufać komuś potrzebuje czasu, gdy się naciska na niego czuje obrzydzenie do tej osoby jej wścibstwem i ciekawstwem, to jest niby taką szybką troską ale bardzo przegięta.
Wiem to akurat po swoim przykładzie. Jeżeli na mnie naciskała pewna osoba to czułam do niej obrzydzenie i jakoś nie miałam ochoty być tym Prosiaczkiem, który się pokazuje Puchatkowi a wręcz przeciwnie chciałam się schować bardziej i bardziej.
I przepraszam Was ale to jakaś porażka bo nie leży mi ten temat ale Wy wypowiadajcie sie!! :D
PS: temat dla K. "Moda na lajki." Powodzenia. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz