Zacznę może od swojego ogólnego pojęcia kobiety. Jest to więc delikatne stworzenie, które łatwo urazić a trudno zadowolić (hyhy). Tak w skrócie. Kobiecość jako-taka nie jest dla mnie zagadką-znam wszystkie typowe zachowania i schematy (tak popularne fochy wynikają z braku tej wiedzy), do których dopasowuje się 90% dam (bez urazy). Póki co spotkałam jedynie garstkę nie pasującą w stu procentach do bazy. Do osoby lubiącej określone słowa, określony zestaw komplementów, prezentów, gestów itd. Wszystko to jest stosunkowo łatwe do przyswojenia o ile ma się dość wysoki iloraz inteligencji. Wszystkiego można się nauczyć, a z odpowiednią teorią praktyka jest prosta.
Nie do ogarnięcia natomiast jest dla mnie to, jak taką typową kobietą być (mimo, iż wygodnie mi takiej to jednak mnie to ciekawi). Maluję się, używam perfum, lubię kwiaty i mam stosunkowo wysoki glos, ale mimo to czuję się często bardziej jak facet. Nie potrafię być prawdziwą kobietą. Musiałabym grać, a grać nie lubię. Chyba, że na kompie.
Ano właśnie. Czego więc brakuje takiej przykładowej Kas do stu procent kobiecości? Czemu zna osoby nie stosujące nawet połowy tych kosmetyków, co ona sama, bez długich, złotych włosów księżniczki, ale za to po prostu oszałamiających?
Moje braki, a tajną broń innych kobiet określić można słowami "wdzięk" oraz "subtelność". Podziwiam dziewczyny, które każdego pana ze mną na czele mieć mogą na kiwnięcie palca, nie używszy nawet tuszu do rzęs i nie powiedziawszy słowa. Pokłony, drogie panie. Należy się uznanie zwłaszcza dla tych z Was, które swój dar dobrze wykorzystują.
Nie mam zamiaru dalej rozgrzebywać tematu, bo szczerze mówiąc M. średnio z nim trafiła (dobra, wcale nie trafiła ;p). Moja kobiecość jak widać wyżej leży w powijakach. Wiem, jak działa kobieta, natomiast nie mam pojęcia jak nią być, a to przecież temat. Tyle więc i wybaczcie, że moja wypowiedź kształtem przypomina sześcian. Następnym razem będzie lepiej, I swear.
Dobranoc.
PS Temat dla M.: "Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."
Żyjesz w błędzie, nie można każdej kobiety dopasować do tej samej teorii, każda z nas jest inna, tajemnicza. To, że nas znasz to tylko złudzenie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://my-natalias-place.blogspot.com/